3 rodzinka pojawiła się już kilka dni temu. Mieszkają w Port Washington, NY.
Wydają się bardzo sympatyczni. Mają 3 chłopców (4, 6 i 7 lat) hahaha. są uroczy, ale nieźli agenci. Chyba nadal na mnie czekają, ale potrzebują kogoś pod koniec grudnia, poza tym jakoś tego nie czuję.
W tym momencie, dosłownie, kamień spadł mi z serca. Rozmawiałam z rodziną z St. Louis i naprawdę czuję, że mogłabym się u nich czuć dobrze. Jasne, nigdy nie wiadomo jacy są naprawdę, ale rozmawiałam z dziewczyną z Polski, która była u nich kiedyś i mówiła, że są bardzo w porządku. No i właśnie HM podczas naszej rozmowy powiedziała, że podejmie decyzje w ciągu 2-3 dni, a rozmawiałyśmy w środę chyba. Od tamtej pory się nie odzywali, więc myślałam, że po prostu wybrali kogoś innego, poza tym zniknęli z mojego profilu. Wczoraj okazało się, że pojawili się z powrotem, więc byłam w wielkim szoku. I przed chwilą dostałam wiadomość, że V. miała konkurs taneczny, byli cały weekend w innym mieście i dopiero teraz ma chwilę, żeby napisać.
Ale tak to chyba już jest. My siedzimy w domu i czekamy, sprawdzamy co chwilę pocztę, stresujemy się, a oni po prostu mają co robić haha.
No i tak, wiem, że nie podjęli jeszcze decyzji, więc znowu mam nadzieję, że mam szansę hehehe.
WRACAM DO GRY HAHAHAHA.
Wczoraj rozmawiałam z Nikolą <3 hahaha ta to ma dobrze :D Przy okazji chcę podziękować za wszystko, bo wspierasz mnie od samego początku. TOTALNIE <3
Wydają się bardzo sympatyczni. Mają 3 chłopców (4, 6 i 7 lat) hahaha. są uroczy, ale nieźli agenci. Chyba nadal na mnie czekają, ale potrzebują kogoś pod koniec grudnia, poza tym jakoś tego nie czuję.
W tym momencie, dosłownie, kamień spadł mi z serca. Rozmawiałam z rodziną z St. Louis i naprawdę czuję, że mogłabym się u nich czuć dobrze. Jasne, nigdy nie wiadomo jacy są naprawdę, ale rozmawiałam z dziewczyną z Polski, która była u nich kiedyś i mówiła, że są bardzo w porządku. No i właśnie HM podczas naszej rozmowy powiedziała, że podejmie decyzje w ciągu 2-3 dni, a rozmawiałyśmy w środę chyba. Od tamtej pory się nie odzywali, więc myślałam, że po prostu wybrali kogoś innego, poza tym zniknęli z mojego profilu. Wczoraj okazało się, że pojawili się z powrotem, więc byłam w wielkim szoku. I przed chwilą dostałam wiadomość, że V. miała konkurs taneczny, byli cały weekend w innym mieście i dopiero teraz ma chwilę, żeby napisać.
Ale tak to chyba już jest. My siedzimy w domu i czekamy, sprawdzamy co chwilę pocztę, stresujemy się, a oni po prostu mają co robić haha.
No i tak, wiem, że nie podjęli jeszcze decyzji, więc znowu mam nadzieję, że mam szansę hehehe.
WRACAM DO GRY HAHAHAHA.
Wczoraj rozmawiałam z Nikolą <3 hahaha ta to ma dobrze :D Przy okazji chcę podziękować za wszystko, bo wspierasz mnie od samego początku. TOTALNIE <3
Oby wyszło z rodzinką ! Takie czekanie na decyzję jest mega straszne i męczące psychicznie, przyklejamy się do komputerów itd :P Wytrzymaj ! :D
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby się udało! Wiem,że się powtarzam, ale dostałabym zawału hahah
OdpowiedzUsuńjeeej nie ma za co :* Oby sie udało i wyszło jak po naszej myśli :DD <3
OdpowiedzUsuń"My siedzimy w domu i czekamy, sprawdzamy co chwilę pocztę, stresujemy się, a oni po prostu mają co robić haha."
OdpowiedzUsuńBędę sobie to powtarzać przy każdym "odśwież" na gmailu :D:D:D
A rodzinka z St.Louise to był drugi match, prawda? Boże, okropny jest ten mętlik w głowie
Ja w czasie szukania rodziny myślałam, że oszaleję ! Jak pojawiła się pierwsza to szaleństwo było przez pierwsze dni :D A jak kolejne?! To myślałam, że zacznę latać :D A później wątpliwości..i znów radość. Błędne koło :P A rodzinka dalej nie złożyła żadnych deklaracji?
OdpowiedzUsuńDokładnie! Gdzieś tam w głowie mamy ten głosik co mówi "boooże to może jednak ONI? " / "będzie mi z nimi dobrze? Będzie!" itd Nastawiamy się, a później... radość albo dół życia (przynajmniej tak się wydaje do pojawienia się nowej rodziny na profilu :P ).
OdpowiedzUsuńAle jak trafisz na odpowiednią rodzinę, to będzie wiadomo od pierwszej chwili!!!! Z jedynymi można pisać i rozmawiać tydzień czy dwa i ni z tego nie wyjdzie, a z jednymi po pierwszej rozmowie wiesz, że będzie dobrze!!! Moja hostka na pierwszej rozmowie spytała mnie: czy rozmawiam z innymi rodzinami, bo nie chce, żeby ktoś jej mnie ukradł, kolejna rozmowa z rodzinką i perfect match!
Będzie dobrze!! Dla każdej z nas jest tam gdzies idealna rodzinka :D Doczekasz się !! A kiedy chcesz jechać?:)
''jakoś tego nie czuję'' ..
OdpowiedzUsuńWłaśnie, ja też tego nie czułam, mimo, że rodzinka wydawała się w porządku.
Na tą decyzję wpływa wiele czynników, naszym plusem jest to, ze nie musimy robić nic na siłę.
Doskonale wiem co czujesz...
Wygląda na to, że rodzinka z St. Louis może być tą perfekcyjną, trzymam kciuki, żeby się odezwali !
Czekanie jest najgorsze ;x .
OdpowiedzUsuńPoczta non stop włączona i odświeżanie co 5 min :D
Powodzenia :**
Haha wiem, że przede mną :D. Dlatego cieszę się, że mogę czytać różne rzeczy, i te pozytywne, i negatywne.. Chociaż lepiej, żeby tych negatywnych nie było, wiadomo.
OdpowiedzUsuńŚwięta prawda!! Życie to nie bajka. Czasem można je trochę podkolorować i to jest fajne.
OdpowiedzUsuńnie lubię mętliku w głowieeeee, trzymam kciuki i powodzenia :) i oczywiście śledzę Twoje postępy!
OdpowiedzUsuńtak to właśnie jest, my umieramy ze stresu, nie wiemy co ze sobą zrobić, oczekujemy od jednej rozmowy do drugiej próbując przy tym nie być totalnymi nolife'mi, a Oni 'nie mamy czasu, odezwiemy się niedługo' ! totalnie znam to uczucie i gorąco trzymam za Ciebie kciuki
OdpowiedzUsuń